Strona główna
Motoryzacja
Tutaj jesteś

Jak zamocować koło zapasowe w bagażniku?

Koło zapasowe solidnie przymocowane w schowku pod podłogą bagażnika, obok leżą klucz i rękawice.

Masz w bagażniku luźno rzucone koło zapasowe i zastanawiasz się, czy to naprawdę problem? To kilkanaście kilogramów stali i gumy, które w ruchu drogowym potrafią narobić ogromnych szkód. Z tego poradnika dowiesz się, jak bezpiecznie i zgodnie z przepisami zamocować koło zapasowe w bagażniku oraz jakie masz alternatywy.

Jakie zagrożenia niesie źle zamocowane koło zapasowe w bagażniku?

Typowe koło zapasowe waży od 10 do 25 kg, czyli tyle co spory worek cementu albo małe dziecko. Przy gwałtownym hamowaniu lub zderzeniu takie koło nie „kładzie się” grzecznie na podłodze bagażnika, tylko zachowuje się jak niekontrolowany ładunek. Może uszkodzić wnętrze samochodu, uderzyć w oparcie tylnej kanapy, a nawet w pasażerów i przy okazji stać się powodem problemów podczas przeglądu technicznego czy kontroli drogowej.

Właśnie dlatego luźne koło w bagażniku wiąże się z kilkoma realnymi zagrożeniami:

  • ryzyko obrażeń pasażerów w razie nagłego hamowania lub zderzenia, gdy koło uderza w oparcia foteli lub wpada do kabiny,
  • uszkodzenie wnętrza pojazdu – tapicerki, plastików, a nawet elementów konstrukcyjnych bagażnika i kanapy,
  • utrata panowania nad autem w sytuacji, gdy przesuwające się koło przestawia bagaż, blokuje klapę lub wpływa na rozkład masy w bagażniku,
  • mandat i kłopot na przeglądzie z powodu nieprawidłowo zabezpieczonego ładunku, co może zakończyć się również zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego.

Przy typowym zderzeniu z prędkości ok. 50 km/h niezabezpieczone koło zapasowe zamienia się w „pocisk” o efektywnej masie sięgającej kilkuset kilogramów, który bez trudu przebija oparcie tylnej kanapy i może uderzyć w siedzące z przodu osoby.

Niezabezpieczone koło zapasowe podczas wypadku

Podczas spokojnej jazdy koło zapasowe leżące w bagażniku wydaje się zupełnie niegroźne. W chwili zderzenia w grę wchodzi jednak siła bezwładności, która działa na każdy przedmiot w aucie. Koło ważące 15–20 kg przy prędkości około 50 km/h „zachowuje się” tak, jakby ważyło wielokrotnie więcej, bo jego energia kinetyczna musi się gdzieś rozładować. Jeśli nie jest solidnie unieruchomione, cała ta energia kieruje się w stronę oparcia kanapy i dalej w kabinę.

W praktyce wygląda to tak, że luźne koło w chwili uderzenia startuje z podłogi bagażnika, przemieszcza się do przodu, uderza w tylną kanapę, a gdy ta nie wytrzyma – ląduje między siedzeniami lub na wysokości głowy kierowcy i pasażera. Czasem wystarczy samo gwałtowne hamowanie, aby ciężkie koło uderzyło w składany element oparcia i go zniszczyło, nie mówiąc już o konsekwencjach dla ludzi siedzących tuż przed nim.

Dodatkowo koło potrafi po drodze „zebrać” inne przedmioty z bagażnika i razem z nimi stworzyć jeden duży, niekontrolowany ładunek. W testach zderzeniowych widać wyraźnie, że niezabezpieczone ciężkie przedmioty w ułamku sekundy zmieniają się w coś porównywalnego do młota uderzającego w oparcie kanapy z ogromną siłą.

Niebezpieczne scenariusze z udziałem luźnego koła zapasowego pojawiają się w wielu codziennych sytuacjach:

  • gwałtowne hamowanie w mieście, gdy ktoś w ostatniej chwili wjeżdża ci przed maskę i koło uderza w tylną kanapę,
  • zderzenie czołowe na drodze krajowej, przy prędkości ok. 50–60 km/h, gdy koło wystrzeliwuje do przodu jak pocisk,
  • uderzenie w tył – siła uderzenia przesuwa koło do przodu, mimo że zderzenie nie było bardzo mocne,
  • dachowanie, podczas którego koło potrafi „latać” po całej kabinie niczym kula w bębnie pralki,
  • jazda po szutrach i nierównościach terenowych, gdzie koło cały czas podskakuje, uderza o boki bagażnika i w końcu może wyrwać słabsze mocowania lub uszkodzić instalacje schowane pod podłogą.

Lekka kurtka czy torba z zakupami rzadko stwarzają realne zagrożenie dla życia, ale koło zapasowe to zupełnie inna kategoria ładunku. Takiego elementu nie wolno traktować jak zwykłej walizki rzuconej w kąt bagażnika. Koło wymaga takiego samego, solidnego unieruchomienia jak ciężki ładunek na przyczepie.

Co mówią przepisy o przewożeniu koła zapasowego w bagażniku?

Ustawa Prawo o ruchu drogowym nie wymienia wprost koła zapasowego, ale bardzo jasno reguluje zasady przewozu ładunku. W art. 61 ust. 1 zapisano, że ładunek na pojeździe trzeba umieścić tak, aby był zabezpieczony przed zmianą położenia. Z kolei art. 61 ust. 3 doprecyzowuje, że sposób umieszczenia ładunku nie może zagrażać osobom, stwarzać zagrożenia dla ruchu ani utrudniać prowadzenia pojazdu.

Z punktu widzenia prawa koło zapasowe w bagażniku jest po prostu ładunkiem. Musi więc być unieruchomione dokładnie w taki sam sposób, jak inne ciężkie przedmioty przewożone samochodem osobowym czy dostawczym. To, że jest elementem „wyposażenia” auta, w żaden sposób nie zwalnia z obowiązku jego zabezpieczenia.

Jeśli spojrzeć na przepisy w praktyce, można z nich wyciągnąć kilka istotnych wymagań dotyczących koła zapasowego:

  • brak możliwości przemieszczania się ładunku – koło nie może swobodnie „latać” po bagażniku przy hamowaniu czy na zakrętach,
  • brak wpływu na prowadzenie auta – koło nie może się przesuwać w sposób, który zmienia rozkład masy bagażu tak, że samochód staje się niestabilny,
  • brak zagrożenia ostrymi krawędziami – jeśli koło ma ostre ranty felgi, przy jego przesunięciu nie mogą one zagrażać pasażerom ani integralności pasów mocujących,
  • brak ograniczania widoczności – przy nietypowych zabudowach (np. w vanach bez stałej półki) koło nie może zasłaniać widoku do tyłu przez szybę w sposób stwarzający zagrożenie.

Za zignorowanie tych zasad kierowca może dostać mandat sięgający nawet 500 zł. W poważniejszych przypadkach policjant może też udzielić upomnienia połączonego z nakazem natychmiastowego unieruchomienia koła, a gdy stan ładunku zagraża bezpieczeństwu – zdecydować o zatrzymaniu dowodu rejestracyjnego do czasu usunięcia nieprawidłowości.

Podczas kontroli drogowej funkcjonariusz ma pełne prawo potraktować luźne koło zapasowe jako nieprawidłowo zabezpieczony ładunek i wystawić mandat, nawet jeśli reszta samochodu jest w idealnym stanie technicznym.

Jak luźne koło zapasowe wpływa na przegląd techniczny auta?

W czasie okresowego badania technicznego diagnosta ocenia nie tylko stan hamulców, zawieszenia czy oświetlenia. Zwraca również uwagę na to, co faktycznie przewozisz w środku. Jeśli w bagażniku leży ciężkie koło zapasowe, które wyraźnie się przemieszcza, diagnosta może uznać, że pojazd nie spełnia wymogu bezpiecznej eksploatacji.

Dla wielu stacji kontroli pojazdów to już standard, że oprócz klasycznych usterek mechanicznych wpisuje się także nieprawidłowo zabezpieczony ładunek. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy w aucie widać inne objawy „bałaganu” w bagażniku, np. luźne narzędzia, butle czy materiały budowlane.

Reakcja diagnosty przy luźnym kole zapasowym może wyglądać na kilka sposobów:

  • ustne zwrócenie uwagi z zaleceniem jak najszybszego zamocowania koła, jeśli zagrożenie jest niewielkie,
  • wpisanie nieprawidłowego zabezpieczenia jako usterki poważnej,
  • odmowa pozytywnego wyniku przeglądu do czasu jednoznacznego unieruchomienia koła,
  • konieczność ponownego badania technicznego po usunięciu nieprawidłowości, co oznacza stratę czasu i dodatkowy koszt.

Solidne, mechaniczne zamocowanie koła – na przykład za pomocą fabrycznej śruby mocującej albo certyfikowanych pasów transportowych wpiętych w punkty kotwiczenia – jest z kolei często oceniane przez diagnostów bardzo pozytywnie. Taki widok pokazuje, że kierowca realnie dba o zabezpieczenie ładunku, co ułatwia przejście przeglądu bez zbędnych dyskusji.

Czy musisz wozić koło zapasowe w samochodzie?

Polskie przepisy nie nakładają wprost obowiązku, aby w każdym samochodzie znajdowało się koło zapasowe. Ustawodawca wymaga natomiast, by pojazd był utrzymany w stanie pozwalającym na bezpieczną eksploatację. W praktyce oznacza to konieczność posiadania rozwiązania, które umożliwia usunięcie skutków przebicia opony: może to być koło zapasowe, koło dojazdowe, zestaw naprawczy albo jazda na oponach Run Flat.

Jeżeli jednak dany model został fabrycznie wyposażony wyłącznie w pełnowymiarowe koło zapasowe i producent auta nie przewidział żadnej alternatywy, całkowite pozbycie się koła bez zastąpienia go innym systemem naprawy ogumienia może zostać źle odebrane podczas kontroli. Zarówno diagnosta, jak i policjant mogą uznać, że pojazd nie jest przygotowany do bezpiecznej jazdy w razie awarii opony.

W codziennych samochodach spotkasz kilka typowych konfiguracji zastępujących klasyczne koło zapasowe:

  • pełnowymiarowe koło zapasowe – daje pełną mobilność, ale zajmuje dużo miejsca i zwiększa masę auta,
  • koło dojazdowe – mniejsza masa i rozmiar, ale wyraźne ograniczenia prędkości i dystansu po awarii,
  • zestaw naprawczy (kompresor + uszczelniacz) – bardzo mało miejsca i niska masa, lecz ograniczona skuteczność przy poważniejszych uszkodzeniach,
  • opony Run Flat – brak klasycznego koła zapasowego w bagażniku, możliwość kontynuacji jazdy po utracie ciśnienia, za cenę wyższego kosztu i gorszego komfortu.

W praktyce wożenie fizycznego koła bywa bardzo rozsądnym wyborem. Ma to znaczenie, gdy często jeździsz po drogach gorszej jakości, wybierasz trasy przez tereny słabo zaludnione lub planujesz wyjazdy zagraniczne, gdzie dostęp do warsztatu może być ograniczony. Jeżeli auto miało fabrycznie tylko pełnowymiarowe koło zapasowe i nie ma innego przewidzianego przez producenta systemu, jego usunięcie bez zastąpienia pewnym rozwiązaniem (np. oryginalnym zestawem naprawczym) może wywołać zastrzeżenia zarówno na przeglądzie, jak i przy kontroli drogowej.

Przygotowanie bagażnika do mocowania koła zapasowego

Zanim zaczniesz kombinować z pasami, śrubami i pokrowcami, warto przyjrzeć się samemu bagażnikowi. Inaczej mocuje się koło w małym hatchbacku, inaczej w sedanie, a jeszcze inaczej w kombi, SUV-ie czy vanie. Znaczenie ma typ podłogi (płaska, z wnęką, z podwójną podłogą) oraz to, czy w miejscu fabrycznej wnęki nie pojawiła się po montażu instalacji LPG butla gazowa.

Od tego, jak wygląda układ bagażnika, zależy, gdzie realnie zmieścisz koło zapasowe i jakie rozwiązanie mocowania będzie najbezpieczniejsze. W niektórych autach spokojnie schowasz koło pod podłogą lub w bocznej wnęce, w innych zostanie ci tylko przestrzeń robocza na podłodze, którą trzeba podzielić pomiędzy koło a codzienny bagaż.

Przed samym montażem koła w bagażniku warto wykonać kilka prostych czynności przygotowawczych:

  • opróżnienie bagażnika z luźnych przedmiotów, które mogłyby utrudniać ustawienie i mocowanie koła,
  • dokładne oczyszczenie podłogi z piasku, kamieni i brudu, żeby koło leżało stabilnie i nie niszczyło wykładziny,
  • sprawdzenie stanu fabrycznych punktów kotwiczenia – czy nie są skorodowane, wygięte lub zasłonięte tapicerką,
  • weryfikacja, czy plastikowe elementy i boczki nie uniemożliwiają oparcia koła o solidne, metalowe fragmenty konstrukcji.

Warto też z góry przemyśleć, jak będziesz korzystać z bagażnika na co dzień. Jeśli często przewozisz narzędzia, materiały budowlane, sprzęt ogrodniczy czy wózek dziecięcy, położenie koła powinno jak najmniej utrudniać załadunek i wyjmowanie tych rzeczy. Dzięki temu unikniesz sytuacji, w której każde większe zakupy wymagają najpierw wyjęcia zapasu z samochodu.

Gdzie szukać fabrycznych punktów mocowania koła w bagażniku?

Większość producentów aut przewiduje, że w pojeździe trzeba będzie przewozić cięższe przedmioty. Dlatego w bagażniku znajdują się fabryczne punkty kotwiczenia – metalowe ucha ładunkowe, nagwintowane otwory, a czasem specjalna śruba mocująca dla koła. Zawsze opłaca się zacząć właśnie od takich rozwiązań, zanim zaczniesz planować wiercenie nowych otworów.

Fabryczne mocowania mają tę zaletę, że zaprojektował je producent auta z myślą o przenoszeniu konkretnych obciążeń. Są przyspawane albo przykręcone do elementów konstrukcyjnych, a nie tylko do cienkiej blachy czy plastiku. Dzięki temu pas transportowy zaczepiony o takie ucho realnie utrzyma koło nawet w czasie mocnego zderzenia.

Typowe lokalizacje fabrycznych punktów mocowania w bagażniku wyglądają następująco:

  • wnęka pod podłogą bagażnika z nagwintowanym trzpieniem lub otworem na śrubę mocującą do koła,
  • metalowe uchwyty w narożnikach podłogi bagażnika, służące do mocowania siatek i pasów ładunkowych,
  • punkty kotwiczenia siatki lub rolety ładunkowej na bocznych ściankach bagażnika, często na wysokości oparcia kanapy,
  • podwieszany kosz lub winda na koło pod podłogą pojazdu (od spodu), spotykane w vanach, SUV-ach i terenówkach,
  • mocowanie koła na klapie bagażnika w samochodach terenowych, zwykle z zestawem dedykowanych śrub i uchwytów.

Jeżeli w twoim aucie nie widać od razu oczywistych punktów mocowania, warto sięgnąć po instrukcję obsługi, katalog części lub zadzwonić do autoryzowanego serwisu. Bardzo często okazuje się, że można jeszcze dokupić oryginalną śrubę, uchwyt albo brakujący element zestawu i w ten sposób przywrócić fabryczne rozwiązanie nawet po wcześniejszych modyfikacjach bagażnika.

Jak uwzględnić instalację lpg przy planowaniu miejsca na koło?

Samochody z instalacją LPG są dziś bardzo popularne, ale montaż butli gazowej często odbiera miejsce na koło. W wersji toroidalnej zbiornik zwykle ląduje we wnęce koła zapasowego, więc dotychczasowe fabryczne mocowanie znika. Z kolei zbiornik walcowy montowany wzdłuż oparcia tylnej kanapy potrafi zająć znaczną część głębi bagażnika.

W obu konfiguracjach trzeba zaplanować mocowanie koła tak, by nie pogorszyć bezpieczeństwa instalacji gazowej. Koło nie może opierać się bezpośrednio na zbiorniku, rurkach czy przewodach, bo przy uderzeniu mogłoby je uszkodzić. Wszystkie elementy mocujące, takie jak pas transportowy lub dodatkowy uchwyt, muszą pracować na metalowych częściach nadwozia, a nie na armaturze gazowej.

Przy planowaniu mocowania koła w aucie z LPG warto pamiętać o kilku zasadach:

  • zachowanie swobodnego dostępu do zaworu i armatury zbiornika gazowego, np. na potrzeby przeglądów,
  • nieprowadzenie dodatkowych śrub, kątowników i obejm w bezpośrednim sąsiedztwie przewodów gazowych,
  • bezwzględny zakaz wiercenia „na wyczucie” w podłodze i ścianach bagażnika tam, gdzie pod spodem może biec instalacja LPG,
  • wykorzystywanie istniejących punktów kotwiczenia i fabrycznych otworów zamiast tworzenia nowych bez sprawdzenia, co jest pod blachą.

Rozsądnym rozwiązaniem bywa przeniesienie koła do przestrzeni bagażowej: pionowo przy bocznej ściance albo poziomo na podłodze, z wykorzystaniem pasów transportowych. Gdy masz wątpliwości, czy wybrane miejsce jest bezpieczne dla instalacji LPG, najlepiej skonsultować się z warsztatem, który montował gaz. Monterzy znają przebieg przewodów i potrafią wskazać, gdzie można się „oprzeć” mocowaniem bez ryzyka.

Nie wierć dodatkowych otworów montażowych w okolicy zbiornika LPG i przewodów gazowych „na oko” – najpierw trzeba sprawdzić przebieg instalacji od spodu auta, a w razie wątpliwości poprosić monterów o dokładne wytyczne.

Jak ustawić koło zapasowe aby ograniczyć utratę miejsca w bagażniku?

Najczęściej masz do wyboru dwie podstawowe pozycje koła: ustawienie pionowe przy bocznej ściance albo położenie go na płasko na podłodze. W kombi, SUV-ach i vanach wariant pionowy zazwyczaj lepiej wykorzystuje kubaturę bagażnika, bo zostawia więcej wolnej powierzchni roboczej na podłodze. W mniejszych autach ustawienie poziome bywa wygodniejsze, gdy koło jest niższe niż linia składanej podłogi.

Warto najpierw „na sucho” poustawiać koło w różnych pozycjach i sprawdzić, jak wpływa to na załadunek innych rzeczy. Czasem lepsze będzie ustawienie koła przy prawej ściance, czasem przy lewej, w zależności od tego, gdzie zwykle wkładasz cięższy bagaż oraz gdzie znajdują się punkty kotwiczenia dla pasów.

Ustawienie koła pionowo przy bocznej ściance ma swoją listę plusów i minusów:

  • lepsze wykorzystanie podłogi – zostaje więcej płaskiej przestrzeni załadunkowej,
  • łatwo dosunąć inne ładunki do koła i „zablokować” je z drugiej strony,
  • środek ciężkości bagażu znajduje się nieco wyżej niż przy mocowaniu na podłodze,
  • konieczność bardzo starannego dociśnięcia koła do ściany i podłogi, aby nie bujało się na zakrętach.

Z kolei ułożenie koła poziomo, na podłodze bagażnika, wygląda inaczej pod względem praktycznym:

  • niżej położony środek ciężkości – korzystne dla stabilności auta przy pełnym załadunku,
  • zwykle łatwiejsze mocowanie do dolnych punktów kotwiczenia jednym lub dwoma pasami,
  • większa utrata płaskiej powierzchni załadunkowej, zwłaszcza w małych bagażnikach,
  • utrudniony dostęp do schowków i wnęk pod podłogą, jeśli takie wyposażenie jest w aucie.

Niezależnie od wybranej pozycji dobrze jest umieścić koło możliwie blisko oparcia tylnej kanapy. Ogranicza to potencjalny ruch koła w stronę kabiny. Jednocześnie ustaw je tak, aby nie blokowało elementów używanych na co dzień, jak skrzynka z narzędziami, gniazdo 12 V czy uchwyt do składania podłogi.

Jak zamocować koło zapasowe pasami transportowymi – instrukcja krok po kroku

Dobrze dobrany pas transportowy to najczęściej stosowany i bardzo uniwersalny sposób bezpiecznego zamocowania koła w bagażniku. Ta metoda świetnie sprawdza się w autach, gdzie fabryczne mocowanie koła zniknęło na przykład po montażu instalacji LPG w dawnej wnęce zapasu.

Jeśli chcesz zamocować koło leżące na podłodze bagażnika, możesz skorzystać z prostej instrukcji krok po kroku:

  1. Zlokalizuj co najmniej dwa, a najlepiej cztery fabryczne punkty kotwiczenia w bagażniku, czyli metalowe ucha przytwierdzone do konstrukcji nadwozia.
  2. Wybierz miejsce ułożenia koła – najlepiej jak najbliżej oparcia tylnej kanapy, aby ograniczyć jego potencjalny ruch do przodu.
  3. Przełóż pas transportowy przez środek felgi, tak żeby taśma obejmowała koło możliwie symetrycznie.
  4. Zaczep haki pasa o punkty kotwiczenia – możesz zastosować mocowanie „na wprost” (z przodu i z tyłu koła) albo na krzyż, korzystając z czterech punktów, co daje wyższą stabilność.
  5. Napinaj pas napinaczem z grzechotką aż do całkowitego wyeliminowania luzu, tak aby koło było mocno dociśnięte do podłogi.
  6. Sprawdź stabilność koła, próbując energicznie poruszyć je na boki i do góry – nie powinno się poruszyć ani o milimetr.
  7. Zabezpiecz wolne końce taśmy, zwijając je i układając w taki sposób, by nie plątały się po bagażniku ani nie dostały w zamek klapy.

Mocowanie koła w pozycji pionowej wymaga zwykle użycia dwóch pasów. Ustaw koło przy bocznej ściance bagażnika, możliwie blisko oparcia tylnej kanapy. Pierwszy pas przełóż poziomo przez środek felgi i zaczep o dolne punkty kotwiczenia po obu stronach koła. Drugi pas poprowadź pionowo przez felgę, łącząc dolne ucha w podłodze z górnymi mocowaniami siatki lub rolety, jeśli są dostępne.

Oba pasy trzeba dociągnąć tak, żeby koło było jednocześnie przyciśnięte do podłogi i do ściany bagażnika. Dopiero wtedy nie będzie miało możliwości bujania się na zakrętach czy podskakiwania na progach zwalniających. Po zakończeniu montażu zawsze wykonaj próbę ręczną – jeśli koło ani drgnie przy silnym pchnięciu, mocowanie jest wykonane prawidłowo.

Przy mocowaniu koła pasami transportowymi wielu kierowców popełnia te same błędy:

  • zaczepianie haków o plastikowe elementy wykończenia zamiast o metalowe punkty kotwiczenia,
  • zbyt lekkie dociągnięcie grzechotki, przez co koło ma niewielki, ale wciąż niebezpieczny luz,
  • skręcenie taśmy pasa, co ogranicza jej wytrzymałość i zwiększa ryzyko przecięcia przy krawędzi felgi,
  • brak zabezpieczenia ostrych rantów felgi, które powinny być podłożone np. kawałkiem gumy lub materiału pod pasem.

Po pierwszych kilku jazdach, szczególnie po nierównych drogach, warto ponownie sprawdzić napięcie pasów – taśmy potrafią minimalnie „ułożyć się” na feldze i uchwytach, dlatego czasem trzeba je delikatnie dociągnąć.

Jakie pasy transportowe wybrać do mocowania koła zapasowego?

Nie każdy kolorowy pasek z marketu nadaje się do przytrzymania koła zapasowego ważącego kilkanaście kilogramów. Do takiego zadania potrzebny jest pas transportowy, który spełnia odpowiednią normę wytrzymałości i ma czytelne oznaczenia parametrów na metce.

Przy wyborze pasa do mocowania koła w bagażniku zwróć uwagę na kilka parametrów:

  • obecność metki z oznaczeniem normy EN 12195-2, która określa wymagania dla pasów mocujących ładunki drogowe,
  • wartość LC (Lashing Capacity) na poziomie minimum 250–400 daN, czyli zdolność przenoszenia obciążenia w naciągu prostym,
  • szerokość taśmy co najmniej 25 mm, a jeszcze lepiej około 35 mm, co poprawia rozkład sił na feldze i oponie,
  • rodzaj napinacza – najpraktyczniejsza jest grzechotka pozwalająca mocno i precyzyjnie naciągnąć pas,
  • długość pasa dopasowaną do obwodu koła i rozstawu punktów kotwiczenia w konkretnym bagażniku,
  • rodzaj zakończeń, najlepiej w formie solidnych haków z zabezpieczeniem przed wypięciem pod obciążeniem.

Istnieją też rozwiązania, których lepiej unikać przy mocowaniu ciężkiego koła:

  • gumowe linki bagażowe typu „ekspander”, które świetnie trzymają lekką torbę, ale nie poradzą sobie z kołem o masie ponad 10 kg,
  • cienkie paski z tworzywa bez metki i oznaczeń wytrzymałości, których parametrów nikt nie badał,
  • tekstylne paski wszyte w tanie pokrowce na koło, niebędące certyfikowanymi pasami do mocowania ładunków.
Typ koła Orientacyjna masa koła Minimalne LC Rekomendowana szerokość pasa
Pełnowymiarowe koło stalowe 18–25 kg 400 daN 35 mm
Pełnowymiarowe koło aluminiowe 15–22 kg 300–400 daN 25–35 mm
Koło dojazdowe 10–15 kg 250 daN 25 mm

Parametry zapisane na metce, takie jak LC i norma EN, dotyczą pracy pasa w określonych warunkach, na przykład w prostym naciągu i przy konkretnych kątach prowadzenia. W realnym bagażniku często dochodzą załamania i skręty taśmy, dlatego rozsądnie jest przyjąć niewielki zapas wytrzymałości ponad absolutne minimum.

Tanie, nieoznakowane pasy „no name” dają tylko pozorne oszczędności – w razie wypadku ich pęknięcie oznacza, że za skutki uderzenia ciężkiego koła odpowiada wyłącznie kierowca, który nie zadbał o właściwe zabezpieczenie ładunku.

Jakie są alternatywy dla wożenia koła zapasowego w bagażniku?

Zamiast tradycyjnego, pełnowymiarowego koła zapasowego można korzystać z innych rozwiązań dopuszczonych przez prawo. Oszczędzają miejsce i masę, ale każde z nich ma swoje ograniczenia, o których warto wiedzieć przed podjęciem decyzji.

Zestaw naprawczy do opon, czyli kompresor i butelka z płynem uszczelniającym, sprawdza się przy niewielkich przebiciach w części bieżnikowej opony. Świetnie radzi sobie z klasyczną sytuacją „gwóźdź w oponie”, gdy powietrze uchodzi powoli. Taki zestaw zajmuje bardzo mało miejsca w bagażniku, waży niewiele i pozwala dojechać do warsztatu bez potrzeby zmiany koła na poboczu.

Są jednak momenty, gdy zestaw naprawczy nie pomoże. Nie poradzi sobie z rozciętym bokiem opony, uszkodzoną felgą czy dużym ubytkiem gumy, jaki powstaje po najechaniu na ostre krawędzie. Użycie uszczelniacza może również utrudnić późniejszą naprawę opony lub wręcz ją wykluczyć, bo część wulkanizatorów odmawia czyszczenia wnętrza koła z zaschniętego płynu.

Koło dojazdowe jest mniejsze i lżejsze niż pełnowymiarowy zapas, dzięki czemu zabiera mniej miejsca w bagażniku i mniej obciąża samochód. Umożliwia jednak faktyczną wymianę uszkodzonej opony i dalszą jazdę, nawet jeśli doszło do poważniejszego uszkodzenia gumy czy felgi. Dla wielu kierowców to rozsądny kompromis między pełnym kołem a brakiem fizycznego zapasu.

Trzeba tylko pamiętać o jego ograniczeniach. Producent dopuszcza zwykle jazdę na „dojazdówce” z prędkością do 80 km/h i na ograniczonym dystansie. Po założeniu takiego koła najlepiej jak najszybciej zjechać do wulkanizatora i przywrócić standardowe ogumienie na wszystkich kołach.

Opona Run Flat ma wzmocnione boki, które pozwalają kontynuować jazdę po utracie ciśnienia, często na dystansie nawet 80 km przy ograniczonej prędkości. Dla kierowcy oznacza to brak konieczności zatrzymywania się w niebezpiecznym miejscu i wymiany koła na poboczu. Samochód może dojechać do bezpiecznego punktu lub serwisu na pozornie „flakowatej” oponie.

Tego typu ogumienie ma też swoje wady. Jest wyraźnie droższe od klasycznych opon, zwykle twardsze, co obniża komfort jazdy, a nie każdy warsztat podejmuje się naprawy uszkodzonych Run Flatów. Zdarza się, że po poważniejszej awarii pozostaje jedynie zakup nowej opony.

Jeśli rozważasz rezygnację z tradycyjnego koła zapasowego, zwróć uwagę na kilka kryteriów:

  • rodzaj eksploatacji auta – czy poruszasz się głównie po mieście, czy częściej po trasach i drogach o gorszej nawierzchni,
  • stan dróg w okolicy, w której jeździsz najczęściej,
  • częstotliwość wyjazdów zagranicznych, zwłaszcza w rejony z ograniczoną dostępnością serwisów,
  • dostęp do całodobowych usług wulkanizacyjnych w twojej okolicy,
  • własna tolerancja na ryzyko jazdy bez fizycznego koła w bagażniku.
Rozwiązanie Miejsce w bagażniku / masa Zakres zastosowania Zalety Wady / ograniczenia
Pełnowymiarowe koło zapasowe Duże, wysoka masa Każdy rodzaj uszkodzenia opony lub felgi Pełna mobilność, brak ograniczeń prędkości po wymianie Zajmuje dużo miejsca, zwiększa zużycie paliwa
Koło dojazdowe Średnie, mniejsza masa Większość poważniejszych uszkodzeń opony Niższa masa, mniejsze wymiary niż pełne koło Ograniczona prędkość i dystans, konieczność szybkiej wizyty w serwisie
Zestaw naprawczy (kompresor + uszczelniacz) Bardzo małe, niska masa Niewielkie przebicia bieżnika Oszczędność miejsca, szybkie działanie przy drobnych uszkodzeniach Brak działania przy większych uszkodzeniach i rozciętych bokach opony
Opony Run Flat Brak koła w bagażniku Utrata ciśnienia w oponie w trakcie jazdy Możliwość kontynuowania jazdy bez zmiany koła na poboczu Wyższa cena, gorszy komfort, ograniczona naprawialność

Niezależnie od tego, czy wozi się pełnowymiarowe koło zapasowe, ma się w bagażniku koło dojazdowe, czy polega się na zestawie naprawczym albo oponach Run Flat, kierowca jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo. Jeśli decydujesz się na brak fizycznego koła w bagażniku, warto świadomie przyjąć ograniczenia wybranego rozwiązania i regularnie kontrolować stan ogumienia oraz kompletność wyposażenia awaryjnego.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy luźne koło zapasowe w bagażniku stanowi realne zagrożenie?

Tak, luźno rzucone koło zapasowe to kilkanaście kilogramów stali i gumy, które w ruchu drogowym potrafią narobić ogromnych szkód. Może uszkodzić wnętrze samochodu, uderzyć w oparcie tylnej kanapy, a nawet w pasażerów, stając się powodem problemów podczas przeglądu technicznego czy kontroli drogowej.

Jakie konkretne zagrożenia niesie źle zamocowane koło zapasowe w bagażniku?

Niezabezpieczone koło zapasowe niesie ryzyko obrażeń pasażerów w razie nagłego hamowania lub zderzenia, uszkodzenie wnętrza pojazdu (tapicerki, plastików), utratę panowania nad autem (przez przesunięcie ładunku), a także mandat i kłopoty na przeglądzie z powodu nieprawidłowo zabezpieczonego ładunku.

Czy przepisy ruchu drogowego regulują przewożenie koła zapasowego w bagażniku?

Tak, ustawa Prawo o ruchu drogowym w art. 61 ust. 1 i 3 jasno reguluje zasady przewozu ładunku, wymagając, aby był zabezpieczony przed zmianą położenia i nie zagrażał osobom ani ruchowi. Z punktu widzenia prawa koło zapasowe jest traktowane jako ładunek, który musi być unieruchomiony.

Czy w Polsce obowiązuje nakaz wożenia koła zapasowego w samochodzie?

Polskie przepisy nie nakładają wprost obowiązku wożenia koła zapasowego. Wymagają natomiast, by pojazd był utrzymany w stanie pozwalającym na bezpieczną eksploatację, co oznacza konieczność posiadania rozwiązania umożliwiającego usunięcie skutków przebicia opony, np. koła dojazdowego, zestawu naprawczego lub opon Run Flat.

Jak krok po kroku zamocować koło zapasowe za pomocą pasów transportowych w bagażniku?

Należy zlokalizować fabryczne punkty kotwiczenia (najlepiej cztery), wybrać miejsce ułożenia koła (najlepiej blisko oparcia kanapy), przełożyć pas transportowy przez środek felgi, zaczepić haki pasa o punkty kotwiczenia, mocno naciągnąć pas napinaczem z grzechotką do wyeliminowania luzu, sprawdzić stabilność koła i zabezpieczyć wolne końce taśmy.

Jakie pasy transportowe są odpowiednie do mocowania koła zapasowego?

Do mocowania koła zapasowego należy wybrać pas transportowy, który spełnia normę EN 12195-2, ma wartość LC (Lashing Capacity) na poziomie minimum 250–400 daN, szerokość taśmy co najmniej 25 mm (lepiej 35 mm), napinacz z grzechotką oraz solidne haki z zabezpieczeniem przed wypięciem.

Redakcja enginepro.pl

Jeśli tak jak my kochasz auta, sprawdź, co możemy ci polecić!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?