Masz komplet opon bez felg i boisz się, że po sezonie będą do wyrzucenia. Dobrze przechowane opony potrafią odwdzięczyć się bezproblemową jazdą przez kilka lat. Z tego tekstu dowiesz się, jak je przygotować i gdzie oraz w jaki sposób ustawić, żeby się nie zniszczyły.
Jak przechowywanie wpływa na trwałość opon bez felg?
Guma w oponach starzeje się cały czas, nawet gdy nie jeździsz autem. Na tempo tego procesu ogromny wpływ mają temperatura, wilgoć, światło słoneczne, ozon w powietrzu oraz nacisk mechaniczny. Jeśli warunki przechowywania są złe, bieżnik szybciej twardnieje, pojawiają się mikropęknięcia i opona traci elastyczność, a to od razu odbija się na przyczepności, długości drogi hamowania i komforcie prowadzenia.
Opony bez felg reagują na złe składowanie mocniej niż kompletne koła. Nie ma w nich sztywnej obręczy felgi, dlatego łatwiej odkształca się stopka oraz ściany boczne, szczególnie przy złym ułożeniu lub punktowym nacisku. Z tego powodu trzeba poświęcić im więcej uwagi niż kołom z założonymi felgami, które same w sobie lepiej trzymają kształt.
- Mikropęknięcia na bokach i w rowkach bieżnika.
- Utrata elastyczności gumy i wyraźne stwardnienie mieszanki.
- Przyspieszone starzenie gumy, nawet przy niewielkim przebiegu.
- Nierównomierne zużycie po ponownym założeniu na felgę.
- Zwiększona droga hamowania na mokrej i suchej nawierzchni.
- Wyższy hałas toczenia i gorszy komfort jazdy.
- Ryzyko pęknięcia opony przy dużych prędkościach lub silnym obciążeniu.
Jeśli zadbasz o właściwe warunki przechowywania oraz sposób ułożenia, opony potrafią bezpiecznie pracować przez kilka sezonów więcej w porównaniu z tymi trzymanymi „byle jak”. Rzadziej wymieniasz komplet, więc realnie oszczędzasz pieniądze i ograniczasz zużycie surowców potrzebnych do produkcji nowego ogumienia. To prosta czynność w garażu czy piwnicy, która spokojnie przekłada się na bezpieczeństwo jazdy i domowy budżet.
Opona może wyglądać na zadbaną, mieć wysoki bieżnik i brak widocznych pęknięć, a i tak mieć osłabioną strukturę, jeśli kilka miesięcy leżała w słońcu, w gorącym pomieszczeniu albo w oparach chemikaliów.
Jak przygotować opony bez felg do przechowywania?
Zanim schowasz opony bez felg na kilka miesięcy, trzeba przejść kilka prostych etapów. Najpierw oceniasz ich stan, potem dokładnie czyścisz, suszysz i oznaczasz, skąd zostały zdjęte. Na końcu odpowiednio je pakujesz, tak aby ograniczyć starzenie i ryzyko deformacji podczas długiego postoju.
Te czynności nie zajmują wiele czasu, ale porządkują całą obsługę ogumienia. W kolejnym sezonie szybko sprawdzisz, która opona pracowała na jakiej osi, łatwo zauważysz nietypowe zużycie, a po wyjęciu z worka opony będą od razu gotowe do montażu w serwisie opon.
Jak ocenić stan opon przed schowaniem?
Najpierw musisz zdecydować, czy dane opony w ogóle warto przechowywać. Chodzi o to, żeby miejsce w garażu albo piwnicy zajmowały tylko takie egzemplarze, które realnie nadają się do jazdy w kolejnym sezonie. Zużyte lub uszkodzone opony lepiej od razu przeznaczyć do wymiany lub utylizacji, zamiast trzymać je kilka lat „na wszelki wypadek”.
Podczas oględzin skupiasz się na wieku, głębokości bieżnika, równomierności zużycia oraz widocznych uszkodzeniach. Warto też zanotować miejsce wcześniejszych napraw, jeśli były wykonywane, bo nie każde ogumienie po naprawie nadaje się do dalszej eksploatacji w każdych warunkach.
- Wiek opony – sprawdź oznaczenie DOT na boku i odczytaj rok produkcji, na przykład „2619” oznacza 26. tydzień 2019 roku.
- Głębokość bieżnika – minimum prawne to 1,6 mm, ale praktycznie zaleca się co najmniej 3 mm dla opon letnich i około 4 mm dla zimowych.
- Równomierność zużycia – szukaj wyząbkowań, ścięć z jednej strony, śladów przegrzania lub przetarć w określonych miejscach.
- Widoczne uszkodzenia – pęknięcia, wybrzuszenia, przecięcia, przetarcia ścian bocznych, ciemne ślady oleju lub innych chemikaliów na gumie.
- Ślady wcześniejszych napraw – łatki i kołki w bieżniku mogą być akceptowalne, jeśli wykonał je fachowy serwis opon; naprawy boków opony zwykle dyskwalifikują ją z dalszej jazdy.
Opony nie nadają się do przechowywania, jeśli bieżnik ma wyraźnie poniżej wartości zalecanych, wiek przekracza około 10 lat od produkcji lub widzisz uszkodzenia strukturalne, na przykład wybrzuszenia czy pęknięcia aż do osnowy. Takie sztuki powinny trafić do utylizacji, bo ich dalsze trzymanie nie ma sensu ani z punktu widzenia bezpieczeństwa, ani miejsca w garażu.
Przechowywanie zużytych lub uszkodzonych opon to tylko pozorna oszczędność – nawet idealne warunki składowania nie przywrócą im właściwości i takie ogumienie może pęknąć podczas jazdy, szczególnie przy większej prędkości.
Jak czyścić i suszyć opony przed przechowywaniem?
Czyszczenie opon przed schowaniem ma konkretny cel. Chcesz usunąć sól drogową, błoto, drobiny asfaltu, kamienie i inne zanieczyszczenia, które przyspieszają degradację gumy. Takie zabrudzenia potrafią też powodować korozję stalowych elementów wewnątrz opony, zwłaszcza gdy długo zalega na nich wilgoć.
Po zdjęciu opon z auta zrób spokojny przegląd bieżnika. Małe kamienie potrafią mocno zaklinować się w rowkach i podczas długiego przechowywania mogą lekko odkształcać gumę w tym miejscu. Usunięcie ich od razu sprawia, że opona leży równo, a ty widzisz dokładnie stan całej powierzchni.
- Usuń kamienie, szkło i większe drobiny z rowków bieżnika małym śrubokrętem lub plastikowym narzędziem.
- Spłucz opony wodą, najlepiej z węża lub myjki ustawionej na niezbyt wysokie ciśnienie.
- Użyj łagodnego detergentu lub środka do opon, który nie zawiera mocnych rozpuszczalników.
- Wyszczotkuj bieżnik i boki opony miękką lub średnio twardą szczotką, aby usunąć resztki brudu.
- Dokładnie spłucz środek myjący czystą wodą, żeby na powierzchni nie zostały resztki chemii.
- Unikaj agresywnych preparatów nabłyszczających, które mocno wysuszają gumę i mogą sprzyjać pękaniu.
Po myciu pozwól oponom wyschnąć w naturalny sposób. Najlepsze będzie zacienione, przewiewne miejsce, gdzie nie ma bezpośredniego światła słonecznego ani gorącego powietrza z nagrzewnicy. Nie stawiaj ich blisko pieca, grzejnika czy innych źródeł ciepła, bo punktowe przegrzewanie także przyspiesza starzenie gumy.
Przed zapakowaniem ogumienie musi być całkowicie suche. Wilgoć zamknięta w worku sprzyja kondensacji pary wodnej, rozwojowi pleśni i korozji stalowego opasania, które znajduje się w konstrukcji większości opon. Mokre środowisko w zamkniętym opakowaniu jest dla opony dużo gorsze niż umiarkowanie suche powietrze w garażu.
Jak oznaczyć i zapakować opony na czas przechowywania?
Zastanawiasz się, po co oznaczać każdą oponę osobno. Chodzi o to, aby po sezonie od razu wiedzieć, gdzie dana sztuka była zamontowana i czy nie wymaga zmiany osi. Taki prosty system pomaga też wychwycić problemy z geometrią zawieszenia lub różnym ciśnieniem, bo widzisz, która opona zużywa się szybciej.
- Pozycja w aucie, na przykład PP – przód prawy, LT – lewy tył.
- Sezon i typ: letnia, zimowa, całoroczna, ewentualnie dopisek „zapas”.
- Rozmiar opony, jeśli przechowujesz więcej kompletów, na przykład 205/55 R16.
- Data zdjęcia opony z samochodu albo sezon użytkowania, na przykład „zima 2023/2024”.
- Szacunkowy przebieg lub liczba sezonów, które opona ma już za sobą.
- Uwagi o stanie, na przykład „lekko większe zużycie z zewnętrznej strony”.
Do pakowania najlepiej użyć worków foliowych lub specjalnych pokrowców na opony bez felg. Worek możesz lekko zacieśnić, żeby ograniczyć dopływ powietrza i kurzu, ale nie zaciskaj go tak mocno, by guma była „uduszona” i ściśnięta. Zostaw wewnątrz odrobinę miejsca, aby opona nie była zrolowana ani odkształcona przy zamknięciu.
- Wybieraj dość grubą folię, która nie rozerwie się przy przenoszeniu i nie przepuści łatwo kurzu.
- Stosuj opakowania, które da się bez problemu ponownie otworzyć i zamknąć, na przykład z zamkiem strunowym lub opaską.
- W zabrudzonych lub zapylonych pomieszczeniach lepiej sprawdzą się worki zamknięte bardziej szczelnie.
- Unikaj barwnych worków o niepewnym pochodzeniu, bo pigment może zostawiać ślady na gumie.
- Nie obwijaj opon ciasno taśmą po bokach, bo powoduje to punktowe odkształcenia ściany bocznej.
Jak ustawić opony bez felg aby się nie odkształciły?
Sposób ułożenia opon bez felg ma bezpośredni wpływ na ich kształt i możliwość późniejszego prawidłowego montażu. Deformacja stopki lub ścian bocznych może utrudnić wyważenie koła i pogorszyć szczelność po założeniu na felgę. W skrajnym przypadku dochodzi do trwałych zniekształceń, których nie da się już odwrócić.
Masz do wyboru kilka metod: ustawienie w rzędzie w pozycji pionowej, ułożenie w poziomy stos albo przechowywanie na specjalnych stojakach i regałach. Wieszanie opon bez felg na hakach nie jest dobrym pomysłem, ponieważ cała masa ogumienia opiera się wtedy na wąskim fragmencie stopki, co sprzyja odkształceniom w jednym miejscu.
- Układaj opony na równej, czystej powierzchni, bez kamieni, śrub czy ostrych krawędzi.
- Nie stawiaj na oponach żadnych ciężkich przedmiotów, skrzynek ani części samochodowych.
- Przy dłuższym przechowywaniu obracaj opony co pewien czas, aby nie spoczywały ciągle na tym samym fragmencie.
- W miarę możliwości korzystaj ze specjalnych stojaków lub regałów, które ułatwiają stabilne ustawienie ogumienia.
Kiedy lepiej ustawić opony pionowo?
W większości przypadków najlepiej jest przechowywać opony bez felg w pozycji pionowej, ustawione jedna obok drugiej. Taki sposób minimalizuje ryzyko trwałego odkształcenia bieżnika i ścian bocznych, bo nacisk rozkłada się dość równomiernie na obwodzie. Pionowe ustawienie dobrze sprawdza się zarówno na podłodze, jak i na półce regału.
- Długi okres przechowywania, gdy opony mają leżeć nieużywane przez kilka miesięcy lub dłużej.
- Przechowywanie większej liczby opon niż jeden komplet, na przykład dla dwóch samochodów.
- Opony o większych rozmiarach i masie, typowe dla SUV-ów lub aut dostawczych.
- Miejsca, w których trudno kontrolować idealnie warunki przechowywania, na przykład stary garaż bez izolacji.
Ustawiając opony pionowo, oprzyj je o płaską, stabilną powierzchnię lub o konstrukcję regału. Zabezpiecz je przed samoistnym toczeniem, na przykład przy pomocy prostej listwy lub niewysokiego ogranicznika na podłodze. Między oponami zostaw małe odstępy, aby nie wciskały się jedna w drugą pod własnym ciężarem.
Przy dłuższym składowaniu warto co kilka tygodni obrócić każdą oponę wokół własnej osi. Zmieniasz wtedy miejsce styku z podłożem, co ogranicza ryzyko miejscowego spłaszczenia bieżnika. To drobny nawyk, który dobrze działa zwłaszcza przy ciężkim ogumieniu o dużej średnicy.
Kiedy można układać opony bez felg jedna na drugiej?
Układanie opon w poziomy stos też jest możliwe, ale wymaga zdrowego rozsądku. Taki sposób przechowywania naraża głównie dolne sztuki na większy nacisk, bo dźwigają ciężar całej reszty. Żeby nie doprowadzić do deformacji, trzeba trzymać się kilku prostych zasad.
- Nie przekraczaj liczby czterech opon w jednym stosie, najlepiej trzy–cztery sztuki.
- Zapewnij twarde i równe podłoże, na przykład betonową posadzkę lub stabilną płytę.
- Między oponami i pod spodem nie może być kamieni, śrub, gwoździ ani innych twardych elementów.
- Nie kładź na górnej oponie kartonów, sprzętów domowych ani części samochodowych.
Często powtarza się opowieść, że opony przechowywane jedna na drugiej „sklejają się” lub „wulkanizują” w jedną bryłę. W praktyce problemem nie jest samo stykanie się bieżników, tylko zbyt duże ściśnięcie dolnych opon i możliwe trwałe odkształcenia, gdy stos jest zbyt wysoki albo leży tak kilka lat.
Jeśli planujesz dłuższe przechowywanie albo masz więcej kompletów, lepszym rozwiązaniem jest pozycja pionowa lub przechowywanie na regałach i stojakach. Wtedy całkowicie eliminujesz ryzyko zniekształceń wynikających z nadmiernego obciążenia dolnych sztuk, a dostęp do każdej opony jest wygodniejszy.
Jakie warunki przechowywania są najlepsze dla opon bez felg?
Nawet idealnie ułożone opony stracą swoje właściwości, jeśli stoją w złym miejscu. Zbyt wysoka temperatura, podwyższona wilgotność, bezpośrednie światło słoneczne czy obecność chemikaliów i urządzeń emitujących ozon mocno przyspieszają starzenie gumy. Dlatego tak ważny jest wybór odpowiedniego pomieszczenia.
Najczęściej w grę wchodzi garaż, piwnica albo pomieszczenie gospodarcze przy domu. Każda z tych lokalizacji może się sprawdzić, pod warunkiem że spełnia podstawowe wymagania. Warto przy tym oddzielić strefę, gdzie przechowujesz ogumienie, od miejsca, w którym trzymasz paliwa, rozpuszczalniki czy intensywnie pracujące urządzenia elektryczne.
- Zamknięte pomieszczenie, bez bezpośredniego wpływu warunków zewnętrznych.
- Suche, ale przewiewne miejsce, gdzie nie zbiera się wilgoć na ścianach i podłodze.
- Brak bezpośredniego działania światła słonecznego na opony.
- Brak gwałtownych wahań temperatury między dniem a nocą.
- Brak w pobliżu substancji ropopochodnych, agresywnych rozpuszczalników i smarów.
- Ograniczona ilość kurzu i brudu, szczególnie jeśli opony nie są w szczelnych pokrowcach.
Jaka temperatura, wilgotność i oświetlenie są bezpieczne dla opon?
Opony najlepiej znoszą przechowywanie w chłodnych, ale dodatnich temperaturach. Dobrze, jeśli w pomieszczeniu jest mniej więcej stabilnie, bez dużych skoków między dniem a nocą. Skrajne mrozy i upały przyspieszają starzenie gumy, a duże różnice temperatur powodują wykraplanie wilgoci na powierzchni opon.
Wilgotność powietrza powinna być umiarkowana. Jeśli na ścianach, posadzce albo samych oponach często pojawia się woda, miejsce nie nadaje się do długiego przechowywania. Zbyt wilgotne środowisko sprzyja korozji metalowych elementów w oponie i rozwojowi pleśni, szczególnie gdy ogumienie leży w szczelnych workach.
Światło to kolejny wróg ogumienia. Bezpośrednie promienie słońca i intensywne sztuczne źródła UV przyspieszają twardnienie gumy, jej blaknięcie i powstawanie mikropęknięć na powierzchni. Opony warto więc trzymać w cieniu, a jeśli stoją blisko okna, dobrze je zasłonić lub odsunąć ogumienie w głąb pomieszczenia.
- Urządzenia generujące ozon, na przykład niektóre silniki elektryczne, spawarki czy transformatory.
- Źródła ciepła: piece, kotły, nagrzewnice, grzejniki i gorące rury.
- Substancje chemiczne: paliwa, oleje, rozpuszczalniki, smary, środki czyszczące o silnym składzie.
- Przechowywanie bezpośrednio na gołej, wilgotnej ziemi lub w miejscu z zalaniami.
Opon nie warto trzymać w piwnicy czy garażu, gdzie obok stoi auto z nieszczelnym układem paliwowym, kanistry z benzyną albo otwarte pojemniki z chemią – najlepiej ustawić ogumienie jak najdalej od takich źródeł i unikać blaszanych garaży, w których temperatura i wilgotność mocno zmieniają się w ciągu dnia.
Hotel dla opon czy przechowywanie w garażu?
„Hotel dla opon” to usługa, którą oferuje coraz więcej punktów określanych jako serwis opon. Polega na sezonowym przechowywaniu kompletów ogumienia w wydzielonym magazynie, często połączonym z myciem, kontrolą stanu i oznaczeniem każdej sztuki. Opony trafią tam zwykle od razu po zmianie sezonowej, więc nie musisz ich wozić do domu.
W takich miejscach panują z reguły stabilne warunki przechowywania, a układanie odbywa się na profesjonalnych regałach lub stojakach. Serwis dba też o prawidłową pozycję pionową lub inne odpowiednie ustawienie, co zmniejsza ryzyko deformacji. To rozwiązanie szczególnie wygodne dla kierowców mieszkających w blokach, gdzie trudno wygospodarować suchy kąt na komplet opon.
- Oszczędność miejsca w mieszkaniu, piwnicy albo garażu.
- Profesjonalne warunki: kontrola temperatury, brak światła słonecznego, odpowiednia wilgotność.
- Możliwość dodatkowych usług, na przykład oceny zużycia i wyważenia przy sezonowej wymianie.
- Wygoda logistyczna – komplet czeka na ciebie w serwisie opon, nie musisz go wozić.
- Często formalna odpowiedzialność serwisu za przechowywany komplet, potwierdzona umową lub kartą usługi.
- Dodatkowy koszt w każdym sezonie, szczególnie przy kilku autach w rodzinie.
- Konieczność korzystania z konkretnego warsztatu, także w razie nagłej potrzeby zmiany opon.
- Uzależnienie od godzin pracy serwisu i wolnych terminów.
- Nierówny standard przechowywania w zależności od firmy, co warto wcześniej sprawdzić.
Przechowywanie w domowym garażu lub piwnicy jest tańsze, ale wymaga od ciebie zapewnienia odpowiednich warunków i właściwego ustawienia ogumienia. Musisz sam zadbać o czystość, temperaturę, brak wilgoci i osłonę przed słońcem. Do tego dochodzi regularna kontrola stanu opon, obracanie ich w razie potrzeby oraz samodzielne oznaczanie każdej sztuki.
- Brak miejsca w mieszkaniu, piwnicy lub garażu, szczególnie w zabudowie blokowej.
- Bardzo drogi komplet opon, na przykład do aut klasy premium lub sportowych.
- Brak czasu na samodzielne mycie, ocenę stanu i pakowanie ogumienia.
- Mieszkanie bez dostępu do suchego, zamykanego pomieszczenia o stałej temperaturze.
- Z kolei przechowywanie w garażu jest wystarczające, gdy masz własny, zamykany obiekt z w miarę stałą temperaturą i łatwym dostępem do opon.
Przy wyborze hotelu dla opon warto zapytać o zakres temperatur w magazynie, sposób ustawiania (pionowo czy w stosach), sposób oznaczania kompletów, a także o zasady odpowiedzialności za ewentualne uszkodzenia – dobrze też poprosić o możliwość obejrzenia miejsca składowania przed podpisaniem umowy.
Najczęstsze błędy i mity przy przechowywaniu opon bez felg
Wiele osób trzyma opony „tak jak zawsze”, bo tak robili znajomi albo rodzina. Część z tych porad pochodzi jeszcze z czasów zupełnie innych mieszanek gumowych i innych warunków drogowych. Dziś takie nawyki potrafią mocno skrócić życie nowoczesnych opon i zwiększyć ryzyko problemów na drodze.
Współczesne ogumienie jest projektowane z myślą o konkretnych zakresach temperatur, nacisków i rodzaju obciążeń. Wrażliwe są zwłaszcza ściany boczne oraz miejsce, w którym guma styka się z felgą, czyli stopka. Dlatego lekceważenie sposobu ułożenia, wilgotności czy sąsiedztwa paliw odbija się nie tylko na wyglądzie, ale i na strukturze opony.
- Przechowywanie na balkonie, w ogrodzie czy otwartej wiacie, narażone na deszcz, mróz i światło słoneczne.
- Stawianie opon bezpośrednio na gołej, wilgotnej ziemi lub w miejscu z częstym zalewaniem.
- Trzymanie opon przy piecu, kotle, grzejniku lub innym źródle intensywnego ciepła.
- Kontakt z paliwami, olejami, rozpuszczalnikami i agresywnymi środkami chemicznymi.
- Brak mycia i suszenia przed zapakowaniem, przez co brud i sól działają przez cały okres przechowywania.
- Układanie bardzo wysokich stosów z wielu opon, co nadmiernie obciąża dolne sztuki.
- Wieszanie opon bez felg na hakach, które działają jak punktowy nacisk na stopkę.
- Przechowywanie w ciasnych workach z wodą skraplającą się w środku, bez możliwości odparowania wilgoci.
- Mit „sklejania” się opon ułożonych jedna na drugiej – realnym problemem jest zbyt duży nacisk i deformacja, a nie wulkanizacja między oponami.
- Mit, że mało używana opona się nie starzeje – wiek i warunki przechowywania mają duże znaczenie, nawet przy niewielkim przebiegu.
- Mit, że wystarczy przykryć opony plandeką na dworze – pod plandeką nadal działają temperatura, wilgoć i ozon, a czasem nawet mocniej.
- Mit, że każdy środek nabłyszczający konserwuje gumę – część produktów wysusza powierzchnię i przyspiesza pękanie.
Jeśli zmienisz kilka przyzwyczajeń i zaczniesz traktować przechowywanie ogumienia tak samo poważnie jak jego wymianę, opony odwdzięczą się stabilnymi osiągami przez dłuższy czas. Zyskujesz spokojniejszą jazdę w trudnych warunkach i mniejszą szansę na nagłą, kosztowną wymianę całego kompletu w środku sezonu.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Dlaczego prawidłowe przechowywanie jest ważne dla opon bez felg?
Prawidłowe przechowywanie jest kluczowe, ponieważ guma w oponach starzeje się cały czas, a na tempo tego procesu ogromny wpływ mają temperatura, wilgoć, światło słoneczne, ozon w powietrzu oraz nacisk mechaniczny. Złe warunki przechowywania mogą prowadzić do twardnienia bieżnika, mikropęknięć i utraty elastyczności, co negatywnie wpływa na przyczepność i drogę hamowania. Opony bez felg reagują na złe składowanie mocniej niż kompletne koła, ponieważ łatwiej odkształca się stopka i ściany boczne.
Jakie są konsekwencje nieprawidłowego przechowywania opon bez felg?
Nieprawidłowe przechowywanie opon bez felg może prowadzić do mikropęknięć na bokach i w rowkach bieżnika, utraty elastyczności gumy i wyraźnego stwardnienia mieszanki, przyspieszonego starzenia, nierównomiernego zużycia po ponownym założeniu na felgę, zwiększonej drogi hamowania, wyższego hałasu toczenia, gorszego komfortu jazdy oraz ryzyka pęknięcia opony przy dużych prędkościach lub silnym obciążeniu.
Jak przygotować opony bez felg do przechowywania?
Zanim schowasz opony bez felg, należy ocenić ich stan, aby upewnić się, że warto je przechowywać. Następnie trzeba je dokładnie wyczyścić z soli drogowej, błota i kamieni, używając łagodnego detergentu, i pozwolić im całkowicie wyschnąć w zacienionym, przewiewnym miejscu. Na koniec należy oznaczyć ich pozycję w aucie i zapakować w worki foliowe lub specjalne pokrowce, aby ograniczyć starzenie i ryzyko deformacji.
Jak prawidłowo ułożyć opony bez felg, aby się nie odkształciły?
W większości przypadków najlepiej jest przechowywać opony bez felg w pozycji pionowej, ustawione jedna obok drugiej. Taki sposób minimalizuje ryzyko trwałego odkształcenia bieżnika i ścian bocznych, ponieważ nacisk rozkłada się równomiernie na obwodzie. Opony należy oprzeć o płaską, stabilną powierzchnię i co kilka tygodni obracać wokół własnej osi, aby zmienić miejsce styku z podłożem.
Jakie warunki środowiskowe są najlepsze dla przechowywania opon?
Opony najlepiej przechowywać w zamkniętym pomieszczeniu, bez bezpośredniego wpływu warunków zewnętrznych. Miejsce powinno być suche, ale przewiewne, bez bezpośredniego działania światła słonecznego i gwałtownych wahań temperatury. Należy unikać bliskości substancji ropopochodnych, agresywnych rozpuszczalników, smarów oraz urządzeń generujących ozon, a także trzymania opon na gołej, wilgotnej ziemi.