enginepro.pl

Blog tematyczny o podróżach i motoryzacji

Mężczyna

Czy można wymienić tylko jedną oponę?

Koszt wymiany opon zależy od samochodu, którym się poruszamy, a ściślej rzecz biorąc, od rozmiaru tychże opon. Bywa, że kupno kompletu ogumienia jest dotkliwe dla naszego portfela. Na dodatek opony nie koniecznie zużywają się równomiernie. Wówczas pojawiają się myśli: A gdyby tak nie kupować czterech sztuk? Może wystarczy tylko jedna? Sprawdźmy, czy jest to dobry pomysł.

Co mówią przepisy?

Wbrew pozorom, jednoznacznego werdyktu ze strony przepisów nie usłyszymy. Nie zmienia to faktu, że gorąco zalecane jest, by na jednej osi pojazdu były założone takie same opony. Do podobnych wniosków doszedł także Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego do spółki z TÜV SÜD. Przeprowadzono test, z którego jasno wynikało, że różnica w głębokości bieżnika pomiędzy oponami na tej samej osi nie tylko stwarza niebezpieczeństwo, ale też bardzo wymiernie obniża przyczepność pojazdu. We znaki daje się to zwłaszcza na mokrej nawierzchni. Niestety, w przypadku utraty przyczepności wszystkie systemy wspomagania, w jakie wyposażono nasz samochód, raczej nam nie pomogą.

Pozorna oszczędność

Kupując tylko jedną oponę, kierujemy się zwykle oszczędnością. Możemy o niej mówić, dopóki nasz samochód nie wypadnie z drogi wskutek utraty przyczepności. Tymczasem tanie nowe opony letnie są na wyciągnięcie ręki. W przypadku popularnych rozmiarów ich ceny nie są zawrotne. Odpowiedź na pytanie: jakie opony letnie 205 55 16 najbardziej opłaca się kupić, znajdziecie dzięki naszej wyszukiwarce. Pamiętajmy, że wymiana opon jest wskazana wówczas, gdy są starsze niż 10 lat. Zdarza się jednak, że reguła 10 lat nie jest przestrzegana. Dzieje się tak dlatego, że w niektórych przypadkach ogumienie może starzeć się szybciej. To z kolei bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo nasze i innych uczestników ruchu. Są inwestycje, z którymi nie warto czekać.

A może używane?

Zdarzają się sytuacje, gdy zniszczeniu ulega opona prawie nowa. Szczególnie cierpliwi kierowcy podejmują wówczas próbę poszukiwania drugiej, dokładnie takiej samej jak uszkodzona. Wiąże się to jednak z koniecznością doboru modelu, roku i miesiąca produkcji i głębokości bieżnika. Znalezienie gumy, która sprostałaby tym wymaganiom, jest możliwe, o ile chodzi o oponę np. roczną. Jednak czy gra jest warta świeczki? Z pewnością nie. Oszczędzona w ten sposób kwota jest niewspółmierna do czasu poświęconego na dotarcie do szukanego produktu.

Jak jest w praktyce?

Rekomendacje rekomendacjami, teoria teorią, a życie życiem. W praktyce nierzadko jest tak, że w przypadku zniszczenia jednej opony, kierowcy decydują, że wymienią tylko ją. Choć formalnie opony założone na jednej osi powinny być takie same – powinny mieć logo tego samego producenta, reprezentować ten sam model, bieżnik, rozmiar, a także indeksy nośności i prędkości. Można odnieść jednak wrażenie, że mamy do czynienia z przepisem martwym. Nie jest bowiem tajemnicą, że wspomnianych kryteriów nie weryfikują diagności w trakcie przeglądów, a nawet likwidatorzy szkód komunikacyjnych.

wymiana opon

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.